Piotr ZielińskiVIEW PROFILE →
BLIK po cichu zabil gotowke: jak polski wynalazek zmienil sposob, w jaki placimy
Szescioma cyframi placimy dzis niemal za wszystko, a BLIK stal sie tak oczywisty, ze prawie go nie zauwazamy. Z Warszawy tlumacze, jak ten polski system platnosci po cichu zmienil nasza codziennosc i co mowia o tym najnowsze liczby.
Pisze z Warszawy o technologii, ktora po cichu zmienia nasza codziennosc, i trudno o lepszy przyklad tego zjawiska niz BLIK, bo to rozwiazanie stalo sie tak naturalna czescia naszego zycia, ze wiekszosc z nas placi nim juz zupelnie automatycznie, nie zastanawiajac sie nad tym ani przez chwile.
Dla osob spoza Polski warto wyjasnic, ze BLIK to polski system platnosci mobilnych, ktory pozwala placic w sklepach, w internecie i przelewac pieniadze znajomym za pomoca krotkiego, szesciocyfrowego kodu generowanego w aplikacji bankowej, bez potrzeby wyciagania karty czy gotowki.
Liczby, ktore robia wrazenie

Skala tego zjawiska jest naprawde imponujaca, bo w pierwszym kwartale 2026 roku BLIK obsluzyl ponad siedemset piecdziesiat milionow transakcji o lacznej wartosci sigajacej niemal stu dwudziestu miliardow zlotych, utrzymujac przy tym dwucyfrowe tempo wzrostu, co w tak dojrzalym juz systemie jest ewenementem.
Za tymi liczbami stoja realni ludzie, bo z systemu korzysta juz ponad szesnascie milionow aktywnych uzytkownikow, a jego dominacja w handlu internetowym jest wrecz miazdzaca, poniewaz BLIK odpowiada dzis za ponad szescdziesiat procent wszystkich platnosci finalizowanych w polskich sklepach online.
Szczegolnie ciekawy jest fenomen przelewow na numer telefonu, ktory calkowicie zmienil sposob, w jaki oddajemy sobie drobne kwoty miedzy znajomymi, bo z tej funkcji korzysta juz ponad dwadziescia milionow osob, ktore w samym pierwszym kwartale wykonaly niemal sto osiemdziesiat szesc milionow takich przelewow.
Smartfon zamiast portfela
Co wiecej, ta konkretna funkcja wciaz dynamicznie rosnie, bo liczba przelewow na telefon zwiekszyla sie o jedenascie procent rok do roku, a wartosc przekazanych w ten sposob srodkow skoczyla az o pietnascie procent, osiagajac poziom okolo trzydziestu jeden miliardow zlotych w trzy miesiace.
BLIK coraz smielej wchodzi tez na teren zarezerwowany dotad dla kart zblizeniowych, bo jego usluga platnosci bezstykowych telefonem zostala aktywowana juz przez cztery miliony uzytkownikow, co pokazuje, ze smartfon powoli, ale konsekwentnie zastepuje w naszych kieszeniach zarowno gotowke, jak i plastikowa karte.
Ciekawostka, ktora dobrze pokazuje ambicje tego systemu, jest fakt, ze choc zdecydowana wiekszosc transakcji odbywa sie w kraju, to platnosci zblizeniowe BLIKIEM zostaly juz wykonane w stu siedemdziesieciu szesciu krajach, co swiadczy o jego rosnacym, miedzynarodowym zasiegu.
Dlaczego to takie wazne
Sila BLIKA nie tkwi jednak tylko w liczbach, ale w czyms znacznie trudniejszym do zmierzenia, czyli w zaufaniu i przyzwyczajeniu, bo jego rozpoznawalnosc wsrod Polakow siega az dziewiecdziesieciu siedmiu procent, co czyni go bez dwoch zdan najpopularniejsza metoda platnosci w calym kraju.
Wlasnie dlatego uwazam BLIKA za wzorcowy przyklad technologii, ktora zmienia swiat po cichu, bo nie towarzyszyl mu zaden wielki huk ani rewolucyjny marketing, a mimo to w ciagu kilku lat sprawil, ze siegniecie po gotowke stalo sie dla milionow ludzi rzadkim i niemal klopotliwym wyjatkiem.
Moja konkluzja jest taka, ze najwieksze zmiany technologiczne czesto nie sa te najglosniejsze, lecz te, ktore tak plynnie wtapiaja sie w nasza codziennosc, ze przestajemy je zauwazac, i wlasnie takim cichym, ale glebokim przewrotem jest to, jak BLIK na dobre pozegnal nas z portfelem pelnym gotowki.






